Lato u dziadków na wsi było dla miejskiego dziecka czymś niezwykłym. Nic nie równa się z sypianiem na sianie w stodole, podjadaniem wprost z koryta ziemniaków parowanych dla świń i zabawami na kieracie. Z utęsknieniem więc czekałam na wakacje.

 

 

Moją wiejską edukacją kierowali babcia

Babcia Józefa zmarła w 1986 r., mając 86 lat.

 ...i dziadek.

Dziadek Władysław zmarł w 1961 r., miał 61 lat.

 
Wspomagali ich mój stryj Zygmunt

Zygmunt był także moim chrzestnym ojcem. Zmarł 11 listopada 2001 roku.

i ciocia Helena, siostra mego taty.

Helena jest mężatką, mieszka w Sosnowcu, czasem odwiedza Moczydło.

 

Od lewej: Elżbieta, Adam, Stanisław, Maria, babcia.

Potem bawiłam się już z moim kuzynostwem.

Bliźniacy Stanisław i Adam.

Kuzynostwo w komplecie.

Stryj Zygmunt z żoną Genowefą.

wróć